Z Agnieszką i Mateuszem spotkałam się kilka razy przed ślubem. Oni zachwycili się moimi kadrami, emocjonalnym podejściem do zdjęć, a ja ich niewymuszoną naturalnością i swobodą w okazywaniu swojej miłości. Od razu wiedziałam, że jest to para dla mnie 🙂 Wspaniałe emocje, które zobaczyłam pomiędzy nimi musiały być zapowiedzią niepowtarzalnego reportażu ślubnego.

I rzeczywiście, jeśli miałabym wskazać ślub, który wycisnął ze mnie łzy, z pewnością była to ceremonia zaślubin Agnieszki i Mateusza. Począwszy od płomiennego pocałunku Narzeczonych, gdy zobaczyli się po raz pierwszy, aż po moje pożegnanie z Młodą Parą późną nocą.Słowa, które padały tego dnia, pełne szczerej miłości spojrzenia oraz wspaniała lokalizacja stworzyły prawdziwie bajkowy ślub.

To przepiękne wydarzenie, którego byłam świadkiem przypomina mi o niepowtarzalności każdych zaślubin. Każda para jest wyjątkowa i tworzy swoją unikalną opowieść. Fragment historii Agnieszki i Mateusza oraz tego, co uchwycił mój aparat przedstawiam poniżej.